Najbardziej utytułowani ze szczecińskich raperów i chyba nawet całkiem nieźli fristajlowcy. „Linia obrony” jest ich pierwszą wspólną płytą, według źródeł – nie ostatnią.
TEKSTY. Z jednej strony bardzo trafne i inteligentne. Często łapałam się na cichym uśmiechu, myśląc sobie: „kurde, jakie to prawdziwe”. Za to wielki plus, bo rzadko mi się to zdarza. Z drugiej strony pełno w nich wulgarności i agresji. Być może przeszkadza mi to, bo jestem dziewczyną i po prostu nie mam takiego stylu bycia, ale u innych raperów jakoś aż tak mnie to nie razi. No ale skoro w ten sposób łatwiej im się uzewnętrzniać, to się nie czepiam.
BITY. Niezłe. Chwilami nawet bardzo. Ale to wszystko jakby wcześniej już gdzieś słyszane, jakby kiedyś już gdzieś wykorzystane.
Za produkcję odpowiadają Matek, Aliant, Bob’Air, Zbylu, 2sty, Smoku, RDi oraz Pure Genius. Cuty autorstwa DJ Hard Cuta i DJ Ace’a. Masteringiem zajął się Tony Jazzu. Być może właśnie dlatego, że aż tylu ich tu jest, płyta wydaję się trochę chaotyczna.
GOŚCIE. Tony Jazzu, Bonson, Smoku, Bogu, Enzym i Solar z Białasem.
PRZEKAZ. Obrona. Przed niesprawiedliwością, przed głupotą, przed komercją, przed sprzedawczykami, przed polityką, przed lansem i tandetą, przed zakłamanymi mediami. Obrona swoich tytułów i osiągnięć, a przede wszystkim obrona swoich wartości. I nie ma w tym nic złego. Trzeba bronić swoich wartości, ale można robić to w inny sposób. Ja wolę, kiedy muzyka niesie pozytywny przekaz i daje fajną energię. Znalazłam to tylko w ostatnim kawałku „Zostawiłem to za sobą”, utrzymanym w reegae’owym klimacie, no i trochę w „Niderlandzkim śnie”, wiadomo.
>Poza tym „Linia obrony” to typowa, bezkompromisowa osiedlówka. Chłopaki nastawieni na walkę, z określonymi celami, „utalentowani, wkurwieni i młodzi”, jak sami o sobie mówią. Bałabym się przejść obok nich na osiedlu, ale mimo wszystko wzbudzili mój szacunek. Szkoda tylko, że w takich niemiłych okolicznościach. Słysząc takie wersy jak: „sram na recenzje, bo wiem czego chcą osiedla”, ciężko mi było w ogóle zabrać się za napisanie czegokolwiek. Nie ulega jednak wątpliwości, że chłopaki wiedzą lepiej czego chcą osiedla, ja się na tym kompletnie nie znam.
TYMI & ROKA „LINIA OBRONY”
1. Linia obrony (prod. Gomes)
2. Nie składamy broni (prod. Kes-a, cut/scratch: DJ Hardcut)
3. Mamy tylko chwilę (prod. Zbylu)
4. By zachować godność (prod. Matek, cut/scratch: DJ Hardcut))
5. Kiedyś (wczoraj i jutro) (prod. Bob’Air, cut/scratch: DJ Ace)
6. Niderlandzki sen (prod. Zbylu)
7. Raport z frontu (prod. Matek, cut/scratch: DJ Hardcut)
8. Rozliczenia (prod. 2sty) gość. Smoku
9. Stań na baczność (prod. Pure Genius)
10. Zanim zdechnę (prod. RDi) gość. Solar/Białas
11. Nie byłoby nas (prod. Matek/Aliant)
12. Oddani temu miastu (prod. Aliant, cut/scratch: DJ Hardcut) gość. Tony Jazzu
13. I jakoś mnie to nie martwi (prod. Aliant, cut/scratch: DJ Hardcut) gość. Bogu, Bonson
14. Nie siej fermentu (prod. Aliant)
15. Zostawiłem to za sobą (prod. Zbylu) gość. Enzym (Raggafaya)






Dodaj komentarz