Pierwsza solowa płyta Pyskatego – i od razu konkretnie, jest na czym zawiesić ucho, jeśli wiecie o co chodzi. Bity zróżnicowane. Znajdą się tu zarówno wolne, kojące, relaksujące jak i ogniste, mocne podkłady do których Pyskaty wkleja swój wokal miękko i precyzyjnie jak piłeczka do dołka w golfie.
Styl nawijania i flow z pewnością 100% oryginalne i unikatowe. Mimo powszechnych trendów modernizacji rapu na pop-rap, czy jakkolwiek to nazwać, Pyskaty wciąż zostaje po pozytywnej stronie barykady i daje dobrą muzykę.
Tematy wybrane przez niego w wielu kawałkach również budzą gamę emocji, od pobudzenia determinacji do działania i budowania wiary w siebie do wzruszenia i przemyślenia swoich postaw.
Nie przedstawia swojej postaci w samych superlatywach, a raczej jako normalnego koleżkę próbującego walczyć z codziennymi problemami jak każdy.
Zachęcam do zakupu płyty każdego entuzjastę rapowego, gdyż każdy znajdzie tu coś dla siebie – jest warta delikatnego uszczuplenia Waszego portfela. Osobiście podoba mi się cała płyta, bez podziału na kawałki, bo jest na konkret kocie. Peace.
TRACKLISTA:
01.Intro/Witaj w rzeźni
02.Śmierć feat. W.E.N.A
03.Na baczność
04.100%
05.AA skit
06.Dziękuje, nie pije feat. Tomiko, Mes
07.Oszukać przeznaczenie
08.Postaw na mnie feat. Aeroe
09.Pysk w pysk
10.Moi ludzie feat. Tomiko, Rudy
11.Radio skit feat. Proceente
12.Jestem
13.Matki, żony i kochanki
14.Kocham ten projekt
15.Brudne myśli feat. Ero
16.Co ze mną?
Płyta „Pysk w Pysk” była objęta patronatem Radia Rewers i pisaliśmy o niej szerzej TUTAJ






Dodaj komentarz